Ps. Co ciekawe jak podchodzę z aparatem to migawka nie nadąża się naciskać w tych samolocikach. Jak Dziadek Andrzej chce jej zrobić samolocikowe zdjęcie... nie da rady. Nie i koniec. To tak jak z przekręcaniem się na plecy z brzuszka. Przy nas obroty nie maja końca. Przy Dziadkach nagle potrzebuje pomocy i nie pamięta jak to się robiło ;) Od młodych lat nieźle kombinuje.




1 komentarze:
baby-pilot :D
Prześlij komentarz