5 lutego 2014

6 lat !


4 lutego 2014

Dwanaście miesięcy Szczęścia !


Coś o niej i dla niej. Na pamiątkę.
O niej. 
Że jest przefantastyczna. Cudownie uśmiechnięta. I rewelacyjnie inna od swojej Siostry.
Pierwszy raz mamy w domu typowego Dzidziusia.
Zdecydowanego wielbiciela Maminej piersi i mleka /ale o tym również zamierzam napisać więcej/.
Typowy niemowlak. Nosić. Przytulać. Zabawiać. Ściskać. Nosić. Zero samodzielności jakby się pozornie wydawało.
Nie chodzi - fakt - ale stoi.
Sama je - rękami - ale jak się okazało ostatnio w restauracji to potrafi zjeść miskę ryżu łyżeczką. Potrafi ! 
Niewiele mówi ale z komunikacją nie mamy problemów. W końcu pokaże co chce. Jak nie powie. A swoje i tak wykrzyczy. Jakby co.
Wielbicielka kotów. A psów jeszcze bardziej. 
Przed skończeniem roku przerzuciła się na jedną drzemkę w ciągu dnia.
Amatorka dobrego jedzenia - każdego jedzenia - ktokolwiek w domu coś je - Ona chce też. Skoro trzymasz w buzi i nią ruszasz to nie jest trujące czy niezjadliwe. A nawet jakby to też chce. Takim sposobem ma swoje ulubione orzechy nerkowce - tak wiem orzechy- i kanapeczki z pasztetem. I wiele innych. Co i tak popije mleczkiem. Mamy mleczkiem - mleko modyfikowane traktuje z odrazą i ma odruch wymiotny. Chociaż podawany w kubku ciekawi ja bardzo. 
Oczywiście ulubiona postacią w domu jest Hanka. Jak sie pojawi rano w sypialni to choćby Celina padała na pyszczek to nie ma spania - jest uciecha. I jakiekolwiek wygłupy im bardziej piszczące i nas wkurzające to są extra uhahane ! Wiadomo. Czasami wyrywają sobie zabawki - Celina się nie daje Hance za bardzo. Jak coś dostanie w ręce to trzyma zawzięcie. Oj będą się jeszcze kłóciły. Będą zapewne.
Jako Roczniak Celina jest posiadaczką kompletu jedynek, dwójek i obecnie 2 górnych czwórek. Sądząc z niespania po nocach idą kolejne. 
Dalej śpi przy cycku. Niby mniej ale nieodczuwalnie mniej. Ja się wysypiam. Nawet przestałam liczyć ile spałam i czy dobrze było. Jest jak jest.

Fajnie jest :)
A będzie jeszcze fajniej.




 

5 stycznia 2014

Jedenaście.

Jeszcze miesiąc i Roczniak!
A w tym miesiącu - ruszyła przed siebie i stanęła na nogi. Poza tym wszystko w normie ;) wagowo jakieś 9 kg.
A to jest post nr 1001 !
I oszalała na punkcie psów. Dużych ;)







2 stycznia 2014

Ostatnie osiągnięcie 2013. W jedenastym miesiącu życia.

24 grudnia 2013

świeta 2013

5 grudnia 2013

5 lat i 10 miesięcy.

I nie mogę uwierzyć, że Ona niedługo skończy 6 lat.




A kotka Suri jest nieodłącznym towarzyszem.

4 grudnia 2013

Dziesięć !

Dziesięciomiesięczna Celina rozwija się zgodnie ze schematami.
Zaczęła się przemieszczać.
Wyrosły jej zęby. Kolejne. I kolejne rosną.
Jest bardzo pogodna i radosna /o ile nie rosną jej zęby i jest wyspana/.

Fotograficznie na 10 miesiąc.




24 listopada 2013

Celina mobilna.

To wymaga informacji wcześniej niż 4 grudnia ;)
Celina przemieszcza się. Od kilku dni. Wypracowała swój sposób. Skuteczny. To ważne nic więcej ;)



A tak w ogóle to ostatnie kilka tygodni należą do zębowych DWÓJEK. Jeszcze jedna prawa górna i będzie komplet.

7 listopada 2013

Celina lubi wybór.

To jest zdjęcie, którym wygrałam książkę BLW w konkursie Facebookowym :)
Chwalę się :) a co?
Do kupna książki przymierzałam się od roku. Bowiem dużo można wyczytać w internecie. A okazało się, że stosowałam tez u Hanki tylko nie wiedziałam :)

Celina je jabłko.

 I gruszkę.


I marchewkę.






 Kisiel też je.



 Sesja z kalafiorem :)




 I suszona morela.


Wczorajszy makaron. Dorosły bo zabrała mi z talerza. Dosłownie ;)






 A to lubi najbardziej ;)


Tak dla ciekawostki. Ale przyznam, że bałagan przy tym straszny !
I nie znoszę banana ;)

4 listopada 2013

9 skończyła miesięcy Celina.

Przez ostatni miesiąc zmieniło się niewiele. Chociaż... hmmm?


Dalej nie chodzi, nie raczkuje, nie przemieszcza się samodzielne. Próbuje! Noszenie na rączkach jest ciągle na topie. Hanka przyprawiała mnie o urazy kręgosłupa w związku ze schylaniem się przy asekuracji chodzenia. Celina w związku z noszeniem. Poza tym nie lubi tracić mnie z oczu. I muszę ją ze sobą wszędzie zabierać choćby na minutę ;)Bywa.
Hanka była całkiem inna i teraz jasno odczuwam różnicę. Fizycznie.
Ciągle na piersi. Kilka razy dziennie. Uwielbia to. I nie wyobrażam sobie odstawienie jej od piersi. Zresztą nie wyobrażałam sobie, że uda mi się ją karmić piersią tyle miesięcy. Bez większych a nawet żadnych problemów.
Pokarmy stałe też przyjmuje. Z produktów, które jej do tej pory podawałam nie trafiło się nic co by jej nie zasmakowało. Zjada owoce - jabłka, śliwki, banany. Makarony. Ziemniaki, fasolę, kapustę, brokuły, kalafior. Jeżeli coś jej nie smakuje to jedzenie ze słoiczków. I kaszka nie zawsze. A najlepsze to jest samodzielne jedzenie. A łyżeczka to dla zabawy.
A i tak wszystko trzeba popić maminym mleczkiem.
Straszny z niej śmieszek i równie łatwo jak potrafi sie rozpłakać można ja rozśmieszyć. Samą mimiką twarzy ;)
I bije brawo. Lubi się kąpać. Chociaż niedawno zamieniliśmy wanienkę na prysznic. Lubi jeszcze bardziej.
I ma cztery zęby.

I kochają się z Hanią. Bardzo.







I mamy nowego kotka :) Suri.
Też uwielbia się z Celiną.