17 kwietnia 2010

zaraz zapomnę napisać...

mało wiele drażni mnie w Hanki mowie.
niczego nie puszczam mimo uszu.
ktoś może mi to zarzucić, że nie powinnam ale wszystko poprawiam.
i większość poprawnie się przyjmuje. z czasem.
ale w tym uparta jest na maxa.
Hania ajmie.
Ajm to i psinieś Hani.
Ajmiesz to?
AIM>AIMIE>AIMIESZ>
po prostu WEŹ>WEZMĘ>WEŹMIESZ.

Bloble co?

;D

16 kwietnia 2010

poranna rana

Wersje są różne.
Sama się uderzyła w bliżej niezidentyfikowany przedmiot, którego nawet sama nie potrafi wskazać. Czy coś innego ?
Wersje zmieniają się wraz z upływającym czasem.
Najpewniej po prostu próbowała być panem i władcą kotów i jeden z nich się po kociemu odwinął.
Nie płakała.
Ale lała się krew.
Wg wersji Taty. I ta również ulega zmianie.
Wszystko w tej historii ewoluuje ;)
Jedno jest pewne - plasterek.


I jakież było moje zdziwienie gdy go zobaczyłam. Bo to oznacza, że rana jest poważna. Że plasterek ma zapobiegać zbytniemu rozlewowi krwi. I, że Hanka się przejęła.
Normalnie w normalnym życiu ran Hanki plasterek spełnia epizodyczną rolę. Przyklej, 2 sek, odklej. Podaj dalej. Wyrzuć do kosza. Już nie boli.


Tym razem ręka była unieruchomiona, odosobniona, wyłączona z wykonywanych czynności. Przeglądanie gazety w poszukiwaniu króliczka było bardzo utrudnione. Musiała nawet pomóc Mama.


Dopiero w późnych godzinach popołudniowych, ręka została dopuszczona do wykonywania co ważniejszych funkcji ;)



A wchodząc do kuchni zastałam dziecko pochylone nad okładką Polityki, wskazującym palcem lewej ręki , wyliczając - Pan, Pani, Pan, Pani, Pan, Pani, Pani....

2 godziny !

W piaskownicy.
Jak na Hankę - to nie lada wyczyn ;)

15 kwietnia 2010

Strach

Tak wygląda dziecko na kolanach u mamy, pełne obaw co do piły i jej odgłosu. Sąsiedzi remontują dach. Przedpołudnie i południe mimo pogody w domu.
Na kosiarkę i wiertarkę reaguje podobnie. I na blender.
Heh.

14 kwietnia 2010

Rozmowa z dzieckiem na temat...

Karmienia piersią.
Już kilka razy zamurowało ją na widok matki karmiącej piersią. Widok takiego malucha kończyło się akcją Hania Mała Dzidzia. Ale dziś nie o tym. Tylko o ssakach.

Matka ma to do siebie, że wali naukowe fakty i wiekiem Dziecka się nie przejmuje.
Ssaki. Matki karmią swoje dzieci swoim mlekiem z piersi. Zgodne z prawda.
Wyciągnięta farma ikea.

Tlowa ma cycti. Tak. Wymiona. I tu cielacieć je. Tak.
Owieczta ma też cycti. Tak. I talmni małą owiecztę.
Owieczka karmi swoje dziecko.
Tonić nie talmni. Nie ma cićiów. Mama konik to klacz i też karmi cyckami. Ma tylko nie widać. Czasami nie widać ale nie znaczy, że nie ma./i tego się trzymaj córko ;)/
Każda mama ssak karmi swoje dziecko.
Ludzie też karmią. Widziałaś. Cyćtami. Tak.
Hania też piła - mówi sąsiad Waldek.
Nie bardzo - na to Mama.
Hania nie chciała pić - przyznaje.
A dlaczego?- docieka sąsiad.

Bo było za ciepłe !

Ha. A ja głupia tak się przejmowałam.
Bo zupa była za słona.

;)

12 kwietnia 2010

lans i bałns bejbe ;)

Wiosna ;)

kontra





Nikon kontra aplikacja iPhona.
Wciągające ;)
Dla chętnych wrażeń zabaw z 'polaroidem' - program - dla mnie za bardzo nieprzewidywalny. Chyba równie jak samo robienie zdjęć polaroidem w ręku. Bez aplikacji.

10 kwietnia 2010

Lego.

Dziecko robi dzisiaj w stajni. Od 6.17.














7 kwietnia 2010

na dobranoc


AUDIO Hanka - Idzie niebo ciemną nocą

z bonusem dla wprawnego ucha kawałek piosenki Elmo i Ernie.

Be my echo
Sing what I sing .

ale to dla wprawnego ucha ;D


/przez chwilę był zonk z audio ale zauważyłam i naprawiłam/