A tak o 9.00 ;)
Poranne piszczenie, krzyki i ślinienie Prosiaczka są naprawdę wyczerpujące. Z perspektywy rodzica również.
A tak o 9.00 ;)
Poranne piszczenie, krzyki i ślinienie Prosiaczka są naprawdę wyczerpujące. Z perspektywy rodzica również.




Sama. Jakież było zaskoczenie. Zdumienie. Że tak potrafi. Że świat inny jest. Cały wieczór to szlifowała. A jacy rodzice dumni ;)