17 grudnia 2009

W taki ziąb to sanki nie cieszą ;)



ps. zdecydowanie jutro trzeba to zmienić ;)

16 grudnia 2009

fazowiec

faza na basen - o! głowa mnie boli na sama myśl - trwa.
basen raz w tygodniu a rozmowy o tym starczyło by na lata dla kilkunastu dzieci i rodziców.
Mamuli opowiem o basinie.
Tatulu polomawiamy o basinie. basin basin basin.

jest faza nowa.
choinka.
od kilku dni chodzimy do lokalnego handlarza oglądać jodły i świrki i inne.
Hanka wybiera, myśli, znowu wybiera.
dzisiaj wybrała ozdoby na choinkę.
o wielki krok do przodu w fazowaniu i nakręcaniu się.
o biedni rodzice, może porozmawiajmy o choince !
do tego śpiewamy choinko piękna jak las...
i hu hu ha, nasza zima zła...
i nasze niemuzykalne dziecko nawet załapało ;)

to ludziki na choinkę już są.
teraz tylko choinka.


master of myszka


potęga klikania się ujawniła !
a Matka tak długo mówiła nie...
ruch kursorem uzależnia ;)

prawie jak biblia

nie ma to jak przegląd katalogu przed snem.
pozycja obowiązkowa od kilkunastu dni.
najlepsze / najgorsze są teksty - to Hania ma, i to Hania ma.... oooo tego nie ma Hania... Tatuluuuu!!!!
trzeba skrobać te listy do Świętego Mikołaja ;)

14 grudnia 2009

Ranek.
Tydzień zaczął się malarsko.
Już wczoraj miała pragnienie wody, pędzli i farb ale było tyle innych rzeczy, że przeniosłam pragnienie na dzisiaj.
Popisu w tej materii nie było ale i tak była frajda. Bo nie ma to jak malować wodą po papierze. Farby są jedynie marnym dodatkiem. Jej styl.



A tak poza protokołem.
;)
W kategorii jakościowej bycia ziemianinem trzeba mieć szyję. Jak się nie ma to cię nie ma. Bez wyjątku czyś człek czyś zwierzę. Ale żeby nie było wąż szyję ma. Długą. Jak żyrafa. To podstawa logicznego myślenia Dziecka.

12 grudnia 2009

sprawność skauta ;)

dzisiaj Hanka udowadniała, że mandarynka to jej ulubiony owoc.
każdy musi spróbować.
każdego trzeba poczęstować.
już widziałam jak jej się oczki cieszą, kiedy kupowałyśmy kilogramy na targu (dzięki za wózek córko !)
bo całe mandarynkowe szaleństwo sprowadzało się do obierania.
sprawnego.
kolejna sprawność życiowa zdobyta - a ta jest wyjątkowo przydatna w naszej rodzinie i wcale nie przeszkadza mi, że nie bardzo chce je jeść.
ważne, że chce obierać ;)




platforma do tańca

żadna tam scena.
platforma do tańca - Tata zbudował i tak nazwał i tak ma być i już.
a Hanka śpiewała.
Sto lat. Niech żyją nam!
do tej pory jedynie sto lat było... więc reszta była zaskoczeniem.
tańczą ludziki - jak widać ;)



dziecko w nastroju...

... znakomitym ;)
to i słońce za oknem się pokazało.
ja zawsze mówiłam, że to Hanka z pogoda skorelowana ;)



11 grudnia 2009

pan kotek był chory...


oto co zastałam jak Hanka poszła jeść obiad.
poszła jeść obiad to dużo powiedziane ale... nie dzisiaj ;)
są służby, które czuwają nad bezpieczeństwem - ha - dzisiaj do zespołu dołączył strażak.
jutro będzie się u nas działo ;)

z racji braku czasu ....

... blog odrobinę w zaniedbaniu.
niestety.
dziecko w dzień nie śpi, na wiele nie pozwala i raczej staram się nie wychylać.
a ciężko jest. oj jest.
i to już nie ma co zwalać na zęby.
i mogło by być gorzej.
ale Hanka jęczy. gburowata jest czasami. nieznośna. nieprzewidywalna. marudna jak jasna cholera.
zdenerwowana przechodzi na piszczenie i wtedy to już kompletnie jej nie rozumiem.
i gotuje.
to ma po Matce, która jak nerwowa to też gotuje.
tak mi się skojarzyło.
i dlatego mamy ciągle pełno jedzenia w lodówce.
nerwowo jest po prostu.

a Hanka gotuje z rana Mamuli herbatę i mięsko z brokułami ;)





a jak nie gotuje to robi w photoshopie. jak Mamula ;)


i ciągle jest zakaz robienia zdjęć i wcale nie pozuje, nie nie nie ;)



a to mnie zaskoczyło. z całego pudła powybierała naczynia koloru czerwonego. i tak robi już jakiś czas. segreguje. a w kolorach to my nie robimy. bo Hanka mówi, że nie. i na złość Mamuli mówi na każdy kolor niebieski - minę ma przy tym prześmiewczą. więc Mamula nie nalega. ale widzę, że jednak coś zostaje.


A i perełka dla wtajemniczonych ;)
Hanka po 3 tygodniach namów i odmów w końcu zaczęła przedstawiać się swoim imieniem i -uwaga- nazwiskiem.
nie lada to sztuka.

Hania Pablińska Sieślać !

;D

blisko.
teraz żałuję, że nie daliśmy jej drugiego imienia :) byłby ubaw. po Mamuli na przykład ;)

czekam aż zacznie mówić adres zamieszkania. na razie mówi - nie !