Chociaż na chwilkę przeprosiła się Hanka z owockami. Nie wzdryga się na ich widok. Nie pluje w akcie rozpaczy. Nie odwraca głowy i nie robi innych rzeczy, które wydają się dziecku oczywiste kiedy czegoś nie lubi bardzo. A wszystko za sprawą jednej bardzo soczystej brzoskwini. Pani brzoskwini oczywiście dziękujemy ;)

