
Zdjęcie zrobiła Ciocia Asia. W dniu swoich urodzin. Dzisiaj. Ciocia nazywana jest przez Hankę Acha, gdy ta tego nie słyszy i nie widzi. Wszystkiego najlepszego...



A dlaczego to pojęcia nie mam. Katarek za cudownymi maminymi drastycznymi poczynaniami dnia wczorajszego uciekł przestraszony. Jakieś niedobitki jedynie zostały. Gorączka się dawno poddała. A jednak humorek naszej Hannie nie dopisuje. Od rana zaliczyłam cztery awantury. I było by więcej ale wygoniłam spać. Bo nie można wchodzić na krzesełko, bo jajko nie takie i nie w tej ilości, bo chce wyjść a nie gotowa i czyja to wina a jak wyszła to z pełną premedytacją mimo moich usilnych próśb "Haniu tylko nie pluj piciem, proszę" picie wypluła i musiałyśmy wrócić do domu przebrać oplute ubranie... ale to była moja wina. I na mnie się to zemściło. Heh.


W pajacu spać nie chce a raczej nie może bo rankiem znajdujemy ją w samej pieluszce a pajac żyje własnym życiem w łóżeczku albo gdzieś nieopodal. Teraz okazuje się, że piżamki też są godne rozbierania. Dzisiaj poległa w rozbieraniu. Ciekawe jak długo...










... od 9.30 do prawie 11 siedząc w wózku. Nie. Nie nudziła się. Wcale. Ja nie wiem co to był za pomysł na siebie. Ale fajny był. Też sobie posiedziałam. Na ławce.

Byliśmy w niedzielę z Hanką na dostojnym objedzie z dostojnymi ludźmi, a nawet 3 ale jeden to jeszcze dwupak. W tym samym czasie zaliczyliśmy kilka komunii bo jak się okazuje ciężko zjeść obiad w Warszawie w okresie komunijnym bez imprez rodzinnych w międzyczasie. Ale były dzieci. Biegały. Skakały. I Hani się bardzo podobały. Mimo nikłej socjalizacji Hanki w dni powszednie z dziećmi sobie radzi. Nie boi się. Stara się nawiązać kontakt ale bardziej ze starszymi niż rówieśnikami. Chętnie chodziła do zabawowego zakątka i nawet chętnie sama by tam została. Ale w związku z natłokiem innych dzieci nie zdecydowaliśmy się na tak drastyczny krok. I zjadła nam obiad... jagnięcina z serem kozim i marynowanymi pomidorkami smakowała jej bardziej niż musaka. Ogólnie to Hanka socjopatą nie jest i między ludzi zabierać ją można co będziemy czynić coraz częściej i chętniej.






