
Faza na wodę mnie nie dziwi. Nie granulowane ukochane herbatki i zioła. Nie soki. A fe. Woda. Czysta woda. Faza na wodę to trochę 'wina' Cioci Asi. Ale dzisiaj niespodzianka. Znalazła cytrynę. Więc zaproponowałam wodę z cytryną. I słomkę. I cudnie było....


Aż do momentu kiedy wyciągnęła słomkę, kazała założyć sobie śliniak i piła ze szklanki. Było jeszcze lepiej... I zaskoczeniem było nie to, że piła ze szklanki a to, że kazała założyć sobie śliniak ;D

0 komentarze:
Prześlij komentarz